Jakiś tydzień po przeprowadzce, Koralowi nawróciła się grzybica skóry. W poprzedniej stajni już z tym walczyłam i się udało. Niestety przez zmianę otoczenia choroba wróciła. Koral dostał bardziej odosobniony boks i był sam wypuszczany na padok (to akurat było słuszne, jako że był nowy w stajni). Umówiłąm się z weterynarzem i na pierwszej wizycie Koral dostał zastrzyk i miałam go kąpać w Imaverolu. Niestety przez temperatury myłam tylko te miejsca, gdzie grzybica była widoczna. Takie leczenie nie przyniosło skutku. Męczyłam się z tym bardzo długo. Na drugiej wizycie Koral dostał drugą dawkę szczepionki i żel do podawania z owsem. Mimo to dalej grzyb nie znikał. Pomogło codzienne taplanie się w
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawody. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 maja 2017
Zmiana stajni.... zmiana dyscypliny...
Od października razem z Koralikiem trenujemy w stajni Państwa Przybylskich tj. w Białym Lesie niedaleko Świdnicy. Stajnia jest niesamowita, super atmosfera, a i niczego nie brakuje. Padoki, super podłoże do jazdy, hala, solarium, karuzela, lonżownik... czego chcieć więcej?
Jakiś tydzień po przeprowadzce, Koralowi nawróciła się grzybica skóry. W poprzedniej stajni już z tym walczyłam i się udało. Niestety przez zmianę otoczenia choroba wróciła. Koral dostał bardziej odosobniony boks i był sam wypuszczany na padok (to akurat było słuszne, jako że był nowy w stajni). Umówiłąm się z weterynarzem i na pierwszej wizycie Koral dostał zastrzyk i miałam go kąpać w Imaverolu. Niestety przez temperatury myłam tylko te miejsca, gdzie grzybica była widoczna. Takie leczenie nie przyniosło skutku. Męczyłam się z tym bardzo długo. Na drugiej wizycie Koral dostał drugą dawkę szczepionki i żel do podawania z owsem. Mimo to dalej grzyb nie znikał. Pomogło codzienne taplanie się w
Jakiś tydzień po przeprowadzce, Koralowi nawróciła się grzybica skóry. W poprzedniej stajni już z tym walczyłam i się udało. Niestety przez zmianę otoczenia choroba wróciła. Koral dostał bardziej odosobniony boks i był sam wypuszczany na padok (to akurat było słuszne, jako że był nowy w stajni). Umówiłąm się z weterynarzem i na pierwszej wizycie Koral dostał zastrzyk i miałam go kąpać w Imaverolu. Niestety przez temperatury myłam tylko te miejsca, gdzie grzybica była widoczna. Takie leczenie nie przyniosło skutku. Męczyłam się z tym bardzo długo. Na drugiej wizycie Koral dostał drugą dawkę szczepionki i żel do podawania z owsem. Mimo to dalej grzyb nie znikał. Pomogło codzienne taplanie się w poniedziałek, 11 stycznia 2016
Upadek!
W listopadzie na zawodach w Jaszkowie po pierwszym bezbłędnym przejeździe zdarzył nam się taki upadek:
Wyglądało strasznie, ale całe szczęście Koralik cały. Ja byłam trochę poobijana, ale takie uroki tego sportu. Co do przyczyny to cieżko powiedzieć. Koral był zagapiony na ludzi przy wejściu, a ja za słabo go przytrzymałam. Efektem była śliczna wywrotka.
A jak u was z wypadkami/upadkami?
Dzięki za ponad 1900 wyświetleń!
Wyglądało strasznie, ale całe szczęście Koralik cały. Ja byłam trochę poobijana, ale takie uroki tego sportu. Co do przyczyny to cieżko powiedzieć. Koral był zagapiony na ludzi przy wejściu, a ja za słabo go przytrzymałam. Efektem była śliczna wywrotka.
A jak u was z wypadkami/upadkami?
Dzięki za ponad 1900 wyświetleń!
Lokalizacja:
Jaszkowo, Polska
piątek, 9 października 2015
Zawody w Jaszkowie!
Kolejnym naszym "wyczynem" był start w zawodach towarzyskich w Jaszkowie. Startowałam z Koralem w 80cm i 90cm.
Zawody udane! Po dwie zrzutki w obu przejazdach.
Koral ma problemy jeśli chodzi o podnoszenie przednich nóg. Tyłem świetnie balansuje, za to przodem czesto zrzuca. 4-latek był bardzo grzeczny.
Jedynym problemem było tempo. Na tym etapie nie potrafię utrzymać mu tempa 2-3 foule przed przeszkodą. Za każdym razem Koralik zwalnia i potem nie ma z czego skoczyć, a przejazd nie jest płynny.
Jeszcze mnóstwo pracy przed nami...
Dzięki za 1800 wyświetleń!
Zawody udane! Po dwie zrzutki w obu przejazdach.
Koral ma problemy jeśli chodzi o podnoszenie przednich nóg. Tyłem świetnie balansuje, za to przodem czesto zrzuca. 4-latek był bardzo grzeczny.
Jedynym problemem było tempo. Na tym etapie nie potrafię utrzymać mu tempa 2-3 foule przed przeszkodą. Za każdym razem Koralik zwalnia i potem nie ma z czego skoczyć, a przejazd nie jest płynny.
Jeszcze mnóstwo pracy przed nami...
Dzięki za 1800 wyświetleń!
czwartek, 3 września 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)
