To filmik z dzisiaj. Koral lepiej skakał bez wodzy niż z nią, czyli muszę dać mu wiecej swobody i mieć bardziej elastyczną rękę. Cieszy mnie to, że Koral nie jest koniem, który wyłamuje. To bardzo pomaga na przykład na takich szeregach. Wiadomo, że jak każdy koń trochę kombinuje, ale bez tego nie byłoby tak ciekawie.^^ Jestem zadowolona z dzisiaj. Udało nam się przejechać przez materac leżący na ziemi bez metrowych skoków nad nim. Jest progres!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skoki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 marca 2016
Urodziny!
Wczoraj Koralik skończył 5 lat! Młody zrobił wielkie postępy. Pozwala się prowadzić, nabrał tempa na parkurze, potrafimy się rozluźnić i ganaszować. Aktualnie jeździmy delikatnie i mało ryzykownie, bo za miesiąc matura, ale zaraz po ostro trenujemy!
To filmik z dzisiaj. Koral lepiej skakał bez wodzy niż z nią, czyli muszę dać mu wiecej swobody i mieć bardziej elastyczną rękę. Cieszy mnie to, że Koral nie jest koniem, który wyłamuje. To bardzo pomaga na przykład na takich szeregach. Wiadomo, że jak każdy koń trochę kombinuje, ale bez tego nie byłoby tak ciekawie.^^ Jestem zadowolona z dzisiaj. Udało nam się przejechać przez materac leżący na ziemi bez metrowych skoków nad nim. Jest progres!
To filmik z dzisiaj. Koral lepiej skakał bez wodzy niż z nią, czyli muszę dać mu wiecej swobody i mieć bardziej elastyczną rękę. Cieszy mnie to, że Koral nie jest koniem, który wyłamuje. To bardzo pomaga na przykład na takich szeregach. Wiadomo, że jak każdy koń trochę kombinuje, ale bez tego nie byłoby tak ciekawie.^^ Jestem zadowolona z dzisiaj. Udało nam się przejechać przez materac leżący na ziemi bez metrowych skoków nad nim. Jest progres!
środa, 2 marca 2016
Cross w Racocie!
W sobotę razem z trenerem pojechałyśmy do Racotu. Był to mój pierwszy trening wyjazdowy i przyznam, że na początku byłam źle do tego nastawiona. Bałam się kolejnego upadku, a wiadomo, że stałe przeszkody to nie zabawa. Całe szczęście wszystko poszło zgodnie z planem i jestem mega zadowolona!
Początek treningu odbył się na wynajętej przez nas hali. Praca na drągach, skoki przez koperty, stacjonaty, oksery i na końcu mury. Zauważyłam, że Koralik odczuwa większy respekt do zabudowanych przeszkód z czego jestem bardzo zadowolona.
Po godzinnej jeździe na hali ruszyliśmy w stronę crossu. Pierwszą nasz przeszkodą był malutki bankiet. Pierwszy skok i już byłam w wielkim szoku. Koral zamiast zeskakiwać delikatnie w dół, ten wybijał się do góry i dopiero lądował. To co ja na nim wyczyniałam w trakcie było tragiczne, ale nie potrafiłam wyczuć co on zamierza. Później po kolei skakaliśmy kłody, rowy.
Łoś chyba najbardziej polubił zjazdy z górek- za każdym razem euforia, galopy i wygibasy zadem. Cieszył się bardzo. Jestem zadowolona, że jak na prawie pięciolatka jest bardzo odważny. Nie musiałam go bardzo przekonywać do skoku. Lekka łydka i konik latał jak samolot.
Zapraszam na fotorelację!
Podziwiajcie skoki Koralika, a na mnie proszę nie patrzeć. Łamaga siedzi na koniu! :o :)
Początek treningu odbył się na wynajętej przez nas hali. Praca na drągach, skoki przez koperty, stacjonaty, oksery i na końcu mury. Zauważyłam, że Koralik odczuwa większy respekt do zabudowanych przeszkód z czego jestem bardzo zadowolona.
Po godzinnej jeździe na hali ruszyliśmy w stronę crossu. Pierwszą nasz przeszkodą był malutki bankiet. Pierwszy skok i już byłam w wielkim szoku. Koral zamiast zeskakiwać delikatnie w dół, ten wybijał się do góry i dopiero lądował. To co ja na nim wyczyniałam w trakcie było tragiczne, ale nie potrafiłam wyczuć co on zamierza. Później po kolei skakaliśmy kłody, rowy.
Łoś chyba najbardziej polubił zjazdy z górek- za każdym razem euforia, galopy i wygibasy zadem. Cieszył się bardzo. Jestem zadowolona, że jak na prawie pięciolatka jest bardzo odważny. Nie musiałam go bardzo przekonywać do skoku. Lekka łydka i konik latał jak samolot.
Zapraszam na fotorelację!
Podziwiajcie skoki Koralika, a na mnie proszę nie patrzeć. Łamaga siedzi na koniu! :o :)
Lokalizacja:
Racot, Polska
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Upadek!
W listopadzie na zawodach w Jaszkowie po pierwszym bezbłędnym przejeździe zdarzył nam się taki upadek:
Wyglądało strasznie, ale całe szczęście Koralik cały. Ja byłam trochę poobijana, ale takie uroki tego sportu. Co do przyczyny to cieżko powiedzieć. Koral był zagapiony na ludzi przy wejściu, a ja za słabo go przytrzymałam. Efektem była śliczna wywrotka.
A jak u was z wypadkami/upadkami?
Dzięki za ponad 1900 wyświetleń!
Wyglądało strasznie, ale całe szczęście Koralik cały. Ja byłam trochę poobijana, ale takie uroki tego sportu. Co do przyczyny to cieżko powiedzieć. Koral był zagapiony na ludzi przy wejściu, a ja za słabo go przytrzymałam. Efektem była śliczna wywrotka.
A jak u was z wypadkami/upadkami?
Dzięki za ponad 1900 wyświetleń!
Lokalizacja:
Jaszkowo, Polska
piątek, 9 października 2015
Zawody w Jaszkowie!
Kolejnym naszym "wyczynem" był start w zawodach towarzyskich w Jaszkowie. Startowałam z Koralem w 80cm i 90cm.
Zawody udane! Po dwie zrzutki w obu przejazdach.
Koral ma problemy jeśli chodzi o podnoszenie przednich nóg. Tyłem świetnie balansuje, za to przodem czesto zrzuca. 4-latek był bardzo grzeczny.
Jedynym problemem było tempo. Na tym etapie nie potrafię utrzymać mu tempa 2-3 foule przed przeszkodą. Za każdym razem Koralik zwalnia i potem nie ma z czego skoczyć, a przejazd nie jest płynny.
Jeszcze mnóstwo pracy przed nami...
Dzięki za 1800 wyświetleń!
Zawody udane! Po dwie zrzutki w obu przejazdach.
Koral ma problemy jeśli chodzi o podnoszenie przednich nóg. Tyłem świetnie balansuje, za to przodem czesto zrzuca. 4-latek był bardzo grzeczny.
Jedynym problemem było tempo. Na tym etapie nie potrafię utrzymać mu tempa 2-3 foule przed przeszkodą. Za każdym razem Koralik zwalnia i potem nie ma z czego skoczyć, a przejazd nie jest płynny.
Jeszcze mnóstwo pracy przed nami...
Dzięki za 1800 wyświetleń!
wtorek, 1 września 2015
Pierwsze zawody!
W niedzielę wraz z ekipą ze stajni wybraliśmy się do Siedlnicy na zawody. W sumie pojechały cztery konie. Każdy spisał się bardzo dobrze. Rudy nawet zdobył 2 miejsce w L-ce dwufazowej. Speedziu (srokacz) latał z wielkim zapasem. Niestety w L-ce zdażył się upadek. Wszyscy wyciągneliśmy nowe wnioski i już trenujemy na kolejną wyprawę.
Koralik pokonał parkur mini LL i LL, co prawda z błędami, ale czego więcej można od niego wymagać. Jak na 4-latka był bardzo odważny, do przyczepy wszedł bez problemu, na parkurze się nie bał, nie ponosiło go. Błędy wynikały z naszego nieporozumienia i moich błędów, ale będzie już tylko lepiej. :)
Koralik pokonał parkur mini LL i LL, co prawda z błędami, ale czego więcej można od niego wymagać. Jak na 4-latka był bardzo odważny, do przyczepy wszedł bez problemu, na parkurze się nie bał, nie ponosiło go. Błędy wynikały z naszego nieporozumienia i moich błędów, ale będzie już tylko lepiej. :)
Lokalizacja:
Siedlnica, Polska
czwartek, 21 maja 2015
Teren dla młodego!
Koral jest ze mną już ponad miesiąc. Powoli próbujemy się dogadać. Dla młodego konia wyjazd w teren jest bardzo istotny, ponieważ w terenie koń jest pobudzony i chętnie idzie do przodu co przekłada się później na jazdę na ujeżdżalni, a wiadomo, że aby prawidłowo pracować koń sam chętnie musi iść.
Pierwszy raz pojechałam na Koralu w teren razem z trenerem. Wiadomo, że profesjonalna pomoc się przyda. Trener wziął konia, z którym mój cwaniak dogadywał się najlepiej. Byłam gotowa na jakieś brykanie, dzikie galopy i ucieczki do stajni, a tu...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
